Rajd Kormoran był jedyną tegoroczną rundą Rajdowego Pucharu Polski rozegraną na luźnej nawierzchni. I mimo że nie obyło się bez kłopotów organizacyjnych i odwołanych oesów, to zawodnicy będą długo wspominać walkę na szutrach wokół Braniewa. Zdecydowanie najlepiej zachowają w pamięci ten rajd Paweł Hankiewicz i Agnieszka Wierzchowska. Reprezentanci Tedex SUPREMIS Rally Team wyszli bowiem zwycięsko z batalii o pierwsze miejsce i wyjechali z Braniewa z piętnastoma punktami za zwycięstwo w Rajdzie Kormoran.Paweł Hankiewicz i Agnieszka Wierzchowska, jadący Hondą Civic Type-R przygotowaną przez bielski Inter-JAR wygrali dwa z sześciu rozegranych odcinków specjalnych, a równa jazda podczas pozostałych prób pozwoliła im świętować triumf w Rajdzie Kormoran, piątej z rund Rajdowego Pucharu Polski rozegranych w tym sezonie. Piętnaście cennych punktów pozwoliło Pawłowi Hankiewiczowi awansować na pozycję wicelidera w klasyfikacji generalnej RPP. Załoga Hankiewcz/Wierzchowska zdobyła również komplet punktów za zwycięstwo w klasie A7.
Paweł Hankiewicz: Emocje po tym rajdzie nie chcą opaść jak kurz, który unosił się na odcinkach. To było coś czego było nam potrzeba! Wspaniałe emocje i doskonała zabawa to jest to, co gwarantuje szuter. Ogromnie cieszymy się z wywalczonego miejsca i pierwszego w tym sezonie wygranego rajdu, tym bardziej, że odbyło się to na naszej ulubionej nawierzchni. Warto zauważyć jak wspaniale wyglądała walka od samego początku i to, że wraz z braćmi Szeja i Rafałem Malińskim ograliśmy lokalnych zawodników. To dowodzi świetnych umiejętności czołówki, i tego że w każdych warunkach chłopaki jeżdżą bardzo szybko. Na pierwszym odcinku popełniłem aż dwa błędy, przez co musiałem cofać i zawracać – ewidentnie „za bardzo chciałem”, zapewne po prawie dwugodzinnym odpoczynku zapewnionym przez organizatora ciśnienie podziałało. Później jednak jechaliśmy już spokojnie, tak jak planowaliśmy, odpuszczając odrobinę w miejscach, które najbardziej dawały w skórę samochodom. Nie można nie wspomnieć o odcinku Żelazna Góra – co się tam działo! To jest prawdziwa Finlandia. Niesamowite emocje, ogromna adrenalina i gaz w podłodze przez dwanaście kilometrów. Liczę, że będziemy wracać w to miejsce. On-boardy z tego odcinka na pewno zamieścimy na YouTube. Jeszcze raz bardzo dziękuję stajni Inter-JAR za profesjonalną pracę i przygotowanie auta, kolegom zawodnikom za wspaniałą zabawę i bardzo wesołe chwile od 7 rano, a to pierwsze miejsce dedykuje naszym sponsorom, firmom SUPREMIS i Tedex.