Piątek, 30 Lipca 2010 
FAIL (the browser should render some flash content, not this).
Start Aktualności Wygraliśmy Rajd Kormoran!
 
 
 

 

Załoga Tedex Rally Team na Rajdzie KormoranRajd Kormoran był jedyną tegoroczną rundą Rajdowego Pucharu Polski rozegraną na luźnej nawierzchni. I mimo że nie obyło się bez kłopotów organizacyjnych i odwołanych oesów, to zawodnicy będą długo wspominać walkę na szutrach wokół Braniewa. Zdecydowanie najlepiej zachowają w pamięci ten rajd Paweł Hankiewicz i Agnieszka Wierzchowska. Reprezentanci Tedex SUPREMIS Rally Team wyszli bowiem zwycięsko z batalii o pierwsze miejsce i wyjechali z Braniewa z piętnastoma punktami za zwycięstwo w Rajdzie Kormoran.Paweł Hankiewicz i Agnieszka Wierzchowska, jadący Hondą Civic Type-R przygotowaną przez bielski Inter-JAR wygrali dwa z sześciu rozegranych odcinków specjalnych, a równa jazda podczas pozostałych prób pozwoliła im świętować triumf w Rajdzie Kormoran, piątej z rund Rajdowego Pucharu Polski rozegranych w tym sezonie. Piętnaście cennych punktów pozwoliło Pawłowi Hankiewiczowi awansować na pozycję wicelidera w klasyfikacji generalnej RPP. Załoga Hankiewcz/Wierzchowska zdobyła również komplet punktów za zwycięstwo w klasie A7.

Paweł Hankiewicz: Emocje po tym rajdzie nie chcą opaść jak kurz, który unosił się na odcinkach. To było coś czego było nam potrzeba! Wspaniałe emocje i doskonała zabawa to jest to, co gwarantuje szuter. Ogromnie cieszymy się z wywalczonego miejsca i pierwszego w tym sezonie wygranego rajdu, tym bardziej, że odbyło się to na naszej ulubionej nawierzchni. Warto zauważyć jak wspaniale wyglądała walka od samego początku i to, że wraz z braćmi Szeja i Rafałem Malińskim ograliśmy lokalnych zawodników. To dowodzi świetnych umiejętności czołówki, i tego że w każdych warunkach chłopaki jeżdżą bardzo szybko. Na pierwszym odcinku popełniłem aż dwa błędy, przez co musiałem cofać i zawracać – ewidentnie „za bardzo chciałem”, zapewne po prawie dwugodzinnym odpoczynku zapewnionym przez organizatora ciśnienie podziałało. Później jednak jechaliśmy już spokojnie, tak jak planowaliśmy, odpuszczając odrobinę w miejscach, które najbardziej dawały w skórę samochodom. Nie można nie wspomnieć o odcinku Żelazna Góra – co się tam działo! To jest prawdziwa Finlandia. Niesamowite emocje, ogromna adrenalina i gaz w podłodze przez dwanaście kilometrów. Liczę, że będziemy wracać w to miejsce. On-boardy z tego odcinka na pewno zamieścimy na YouTube. Jeszcze raz bardzo dziękuję stajni Inter-JAR za profesjonalną pracę i przygotowanie auta, kolegom zawodnikom za wspaniałą zabawę i bardzo wesołe chwile od 7 rano, a to pierwsze miejsce dedykuje naszym sponsorom, firmom SUPREMIS i Tedex.